Dawno nie kupiłem sobie żadnej książki. A lubię. Przypomniałem sobie o tym czytając nowy post Marka Kasperskiego o jego książce w swoim czytniku RSS. W związku z tym, wszedłem sobie na stronę swojego ulubionego wydawnictwa i przeglądam. Natrafiłem na książke „Joomla. Podręcznik administratora systemu”. Nie był to dla mnie szok, wiedziałem, że książka się jakiś czas temu ukazała. Byłem też przekonany, że ją kupię, ale ciągle zapominałem. No więc świetnie się składa, naszła mnie chcica na książkę, to zamówię tę skoro i tak planowałem kupić.
No ale ja mam to do siebie, że zakupów dokonuje spokojnie. Więc przeglądam spis treści.
A tam zastaje mnie coś czego naprawdę się nie spodziewałem. Ta książka jest prawie w całości poświęcona Joomla 1.0!
Byłem naprawdę zszokowany, przecież wersja 1.5 jest dostępna już od 21 stycznia 2008 (wersja stabilna, nie wspominając o bardzo przyzwoitych wersjach RC). Zaskakujące jest również to, że ta książka utrzymuje się na liście bestsellerów Helionu, a przecież już za pół roku Joomla 1.0 nie będzie istniała.
Ale pomijając release date’y i koniec życia wersji 1.0, to najważniejsze jest to, że Joomla! 1.0 nie jest tak naprawdę Joomlą tylko Mambo. Ja interpretuję, wszystkie działania do ukazania się Joomla 1.5 jako pewien ruch społeczny, organizowanie społeczności, zarządzanie dużym projektem informatycznym itp. itd. Natomiast jako SYSTEM, traktuję dopiero Joomla! 1.5. Czy to tylko ja tak mam?
Chyba tak, biorąc pod uwagę ilość zapytań ofertowych w mojej skrzynce, dotyczących modyfikacji i wdrożeń dla Joomla 1.0. Przykre to trochę, może za pół roku będzie lepiej.
Tagi: joomla! 1.0
Zawsze Bierz pod uwagę cykl wydawniczy. Autor(zy) muszą napisać + wydawnictwo musi wydać. A że helion zgodnie z umowami ma wyd. książkę w ciągu 6 miesięcy od przekazania tekstów , oceń sam. Na szczęście wszystkie kolejne moje książki dotyczyły już joomla 1.5, albo wręcz 1.6.
Wiem, że kolejne dotyczyły J1.5 – czytuję
Życzę jeszcze wydania jeszcze wielu udanych tytułów.
Dziękuje Jacek, ale coś mi się wydaje, że na rok-dwa sobie temat książek odpuszczę. Pisuje artykuły, także dla magazynów, zatem na nudę nie narzekam.
Poza tym, zobaczymy jak to będzie z czytelnictwem po nowym vat-cie.